To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Honorowy Dawca - Dawczyni Krwi HDK
Honorowy Dawca - Dawczyni Krwi HDK

Newsy , aktualności , ciekawostki - Krwiodawstwo Poza Granicami Naszego Kraju

Aniula - 2009-12-28, 00:21
Temat postu: Krwiodawstwo Poza Granicami Naszego Kraju
Czy ktoś z Was miał może okazję oddać krew poza granicami naszego kraju :?:
Może posiadacie właśnie takie doświadczenia :?: Podzielcie się swoją wiedzą, doświadczeniami, ciekawostkami - zwłaszcza, że obecne czasy są związane z licznymi wyjazdami za granicę.

Poniżej zamieszczam artykulik jak wygląda dobrowolność i nieodpłatność oddawania krwi w Krajach Unii Europejskiej.


Zwrot kosztów
Zasada dobrowolności i nieodpłatności w krwiodawstwie nie wyklucza możliwości rekompensaty dla dawców, jeżeli jest ona ograniczona do wynagrodzenia wydatków i niedogodności związanych z oddaniem krwi. Niektóre państwa członkowskie zwracają koszty podróży.
Czechy. Rekompensata poniesionych kosztów podróży lub utraconych zysków finansowych jest legalna ale rzadko stosowana w praktyce. Dawca krwi może zwrócić się o ulgę podatkową, jeżeli przy oddawaniu krwi nie wniósł o rekompensatę z tytułu utraconych zysków (około 10 EUR za jedno oddanie krwi; maksymalnie 50-70 EUR może być odliczone rocznie dla każdej osoby). Szacunkowo około 60 % dawców krwi wnosi o „ulgę podatkową”, ponieważ w wielu przypadkach krew oddają ludzie nie płacący podatków (np. studenci). Niektórzy dawcy zwracają się o bezpośrednią rekompensatę z tytułu straconego czasu.
Węgry. Punkty pobierania krwi zwracają poniesione koszty podróży – o ile są one uzasadnione i potwierdzone – zgodnie z jednolitymi stawkami ustanowionymi przez dyrektora generalnego krajowych służb transfuzji krwi. Koszty podróży są zwracane nawet jeżeli okazało się, że dawca nie kwalifikuje się do oddania krwi.
Litwa. W 1999 r., rząd Litwy wprowadził zasadę, zgodnie z którą osoby, które 40 razy dobrowolnie i nieodpłatnie oddały krew oraz czynnie uczestniczyły w propagowaniu dobrowolnego i nieodpłatnego krwiodawstwa, mogły ubiegać się o państwową emeryturę. Niemniej jednak w czerwcu 2004 r. zmiana wprowadzona do ustawy o rekompensatach dla dawców krwi znacznie ograniczyła rekompensaty.
Francja. Dozwolony jest zwrot poniesionych kosztów podróży, z wyjątkiem zwrotu według jednolitych stawek.
Niemcy. Ustawa o transfuzjach krwi stanowi, że dawcy mogą otrzymać wyrównanie z tytułu poniesionych kosztów, którego wysokość opiera się na poniesionych kosztach oraz jest zależna od rodzaju pobrania. Wyrównanie to nie powinno przekraczać 25 EUR za oddanie krwi pełnej. W wydanej w 2001 r. opinii, niemieckie gremium ekspertów „Arbeitskreis Blut ” stwierdziło, że „nie ma dowodów naukowych na to, że przyznanie wyrównania z tytułu poniesionych wydatków dla dawców krwi i osocza w Niemczech ma negatywny skutek na bezpieczeństwo produktów krwi i osocza”. Poinformowano, że nic nie wskazuje na to, aby przyznanie tego wyrównania miało jakikolwiek wpływ na dane dotyczące częstotliwości oddawania krwi przez określone grupy dawców.
Szwecja. Niektóre punkty krwiodawstwa wycofują tradycyjnie wypłacaną kwotę 30 SEK (około 3 EUR), ale w dalszym ciągu wypłacają ją dawcom płytek krwi i granulocytów poddawanym zabiegowi aferezy. Wypłacanej kwoty nie uważa się za zachętę do oddania krwi, jednak prawie w całości pokrywa ona koszty transportu publicznego do i z centrum krwiodawstwa.
Austria. Dawcy osocza otrzymują aż do 25 EUR, a dawcy płytek krwi aż do 50 EUR za każde oddanie krwi w centrum plazmaferezy lub trombaferezy.
Holandia. Obowiązujące obecnie przepisy zabraniają zwracania kosztów innych niż te, które są możliwe do przyjęcia. Luksemburg przestał zwracać koszty podróży pod koniec lat osiemdziesiątych.

Bez wynagrodzenia.
Francja. Oddanie krwi nie może być wynagradzane, ani bezpośrednio ani pośrednio. Oprócz wypłat wynagrodzenia w gotówce zabroniona jest każda forma wynagradzania w postaci bonów na zakupy/bonów zniżkowych lub innych dokumentów umożliwiających osiągnięcie korzyści od osób trzecich, każda forma wynagrodzenia w postaci wartościowych przedmiotów i każda forma zysku lub czerpania korzyści.
Zjednoczone Królestwo. Oddawanie krwi w zawsze odbywa się na zasadzie dobrowolności i bez wynagrodzenia.
Austria. Dawcy krwi pełnej, nie są wynagradzani, a wprowadzona w lutym 2005 r. zmiana do niemieckiej ustawy o transfuzjach krwi stanowi, że oddawanie krwi nie podlega wynagrodzeniu.
Słowacja oddawanie krwi organizowane przez krajowe służby transfuzji krwi jest zawsze dobrowolne i nieodpłatne. W około 4 % przypadków oddawanie krwi w oddziałach transfuzji krwi odbywa się odpłatnie. Głównie są to zabiegi trombocytoferezy lub rzadkie przypadki.

Nieobecność w pracy na czas oddania krwi.
Czechy. Pracownikowi przysługuje czas wolny jedynie na oddanie krwi i odzyskanie sił.
Słowenia. Pracownik może być nieobecny w pracy w dniu oddania krwi i przysługuje mu rekompensata od pracodawcy, wypłacana przez ubezpieczenie zdrowotne.
Łotwa. Zezwala pracownikom, którzy oddali krew w instytucji opieki medycznej, na dzień odpoczynku następujący po dniu, w którym została oddana krew. Dzień ten może być dodany do płatnego urlopu rocznego pracownika, przy czym zachowuje on średnie zarobki.
Luksemburg. Czas zwolnienia z pracy zależy od pracodawcy, przy czym nie może on przekraczać czterech godzin.
Malta. Pracodawcy są zachęcani do zwalniania pracowników z pracy na czas wymagany do oddania krwi. Zaprzestano praktyki zwalniania pracowników na cały dzień w celu oddania krwi.
Francja. Pracodawca może utrzymać wypłatę wynagrodzenia dawcy za czas, który ten spędził oddając krew. Nie jest to uważane za zapłatę, jeżeli czas trwania nieobecności nie przekracza czasu, który jest potrzebny na przemieszczenie się z miejsca pracy do punktu krwiodawstwa oraz, o ile to konieczne, na powrót, a także na konieczne z medycznego punktu widzenia konsultację i badanie lekarskie, pobranie krwi, okres odpoczynku i posiłek.

Poczęstunek
Łotwa. Dobrowolni dawcy otrzymują dodatek na posiłek.
Słowenia. Poczęstunek przed i po oddaniu krwi.
Węgry. Przysługuje im poczęstunek uzupełniający kalorie i płyny, nawet w przypadku, gdy oddanie krwi nie doprowadziło do uzyskania użytecznego produktu krwi.

Formy podziękowania
Ważnym aspektem dobrowolnego i nieodpłatnego oddawania krwi jest uznanie wkładu wnoszonego przez poszczególne osoby, które chcą oddać krew. Uznanie to przybiera różną formę – od małych żetonów w Austrii za oddanie krwi pełnej, przez znaczki, ołówki, filiżanki do herbaty, ręczniki, koszulki, kubki, pocztówki i plecaki na Litwie i w Polsce, do certyfikatów i medali przyznawanych poszczególnym osobom, które oddały krew określoną liczbę razy. W Czechach przyznawane są brązowe, srebrne i złote medale, w Grecji certyfikaty i mosiężna odznaka, a w Luksemburgu specjalny order państwowy.
W wielu państwach członkowskich, jak np. w Grecji czy Irlandii, organizowane są coroczne uroczystości przyznawania nagród dawcom, na których często obecna jest prasa, lokalne władze i politycy.

mis
http://www.radashdkrp.pl.tl/Witamy-ar-.htm
mis

goga - 2009-12-28, 10:12

Dużo czasu spędzam w ciągu roku w Niemczech, ale jeszcze nie zdarzyło mi się oddać tam krwi :-| Choć znam dość dobrze język niemiecki wydawało mi się zawsze, że mogę czegoś nie zrozumieć w ankiecie, albo słów lekarza :oops: Byłam raz w niemieckim szpitalu z kolegą jako "tłumaczka" i poradziłam sobie dość dobrze, musiałam też jechać z potrąconym psem do kliniki na bad. i w efekcie go tam uśpić. Nie wiem skąd ten strach :?: Jeśli w tym roku pojadę, to postaram się uczestniczyć w akcji organizowanej w najbliższym miasteczku-to Wam wtedy opowiem jak było. Jeśli oczywiście zabieg do którego się przygotowuję(marzec-kwiecień) nie zdyskwalifikuje mnie na zbyt długo :-/
ilchi - 2009-12-28, 14:50

Aniu świetny pomysł z tym tematem :-) dobra robota
Aniula - 2009-12-28, 20:47

Dziękuję Zygmuncie :-)
Tak jakoś przeglądając net natchnęło mnie na ten temacik. W zasadzie sporo społeczności polskiej wyjeżdża poza nasz kraj, a tam są pewnie przecież takie same zapotrzebowania na krew jak i u nas, a i naszym polakom też wiele może się tam przydarzyć - chociaż to nie istotne, bo pomagamy ludziom niezależnie od pochodzenia, rasy, płci, wyznania itp. itd.
Cieszę się, że podoba się Tobie temacik, mam nadzieje, że innym też przypadnie do gustu ;-)
Pozdróweczka kwiatek

ilchi - 2009-12-28, 20:54

Aniu ale wiesz zapewne że spora grupa ludzi i to również krwiodawców jeździ na zachód sprzedawać krew.

Ten problem dotyczy nie tylko młodzieży :-(


Młodzi Polacy jeżdżą do Niemiec i za euro masowo oddają krew. Nikt nie kontroluje, jak często to robią. Bez szkody dla zdrowia osocze można oddawać w ciągu roku 20 razy i nie więcej niż 15 litrów. Według Gazety Wrocławskiej uczniowie zgorzeleckich szkół oddają krew co kilka dni. Jako rekompensatę za stracony czas, kupują kosmetyki, ciuchy alkohol i papierosy.

- Za pierwszym razem dostajesz 20 euro - tłumaczy 18-letni Tomek, uczeń ze Zgorzelca. - Za drugim i kolejnymi pobraniami wypłacają po 15 euro. A kiedy przychodzisz piąty raz, jest premia - 30 euro. Tomek oddaje krew w Blutspendezentrum za Nysą od stycznia. Namówili go koledzy. Piotrek, uczeń jednego ze zgorzeleckich liceów, pieniądze za osocze przeznacza na sobotnie imprezy. Według Gazety Wrocławskiej do niemieckiej stacji krwiodawstwa chodzą już całe klasy.

Andrzej Weychan, dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych im. Emilii Plater w Zgorzelcu, martwi się o swoich uczniów. Przyznaje, że zjawisko sprzedawania krwi przybiera niepokojące rozmiary. Potwierdza to Teresa Trent, pielęgniarka szkolna. W szkole coraz częściej zdarzają się przypadki omdleń i zasłabnięć.- Na początku zastanawiałam się, skąd to się bierze. Teraz już wiem - mówi pielęgniarka.

Kto kontroluje oddawanie krwi?

W Görlitz o zbyt częstym oddawaniu krwi przez młodych Polaków nikt rozmawiać nie chce. - Nie ma kierownika. Proszę telefonować do dyrekcji w Dreźnie - doradza młoda Polka pracująca w centrum jako pielęgniarka.

Dr Elisabeth Ulrich z oddziału firmy w Dreźnie jest grzeczna, ale stanowcza. W rozmowie z Gazetą Wrocławską zapewnia, że w stacji krwiodawstwa w Görlitz wszystko jest pod kontrolą i absolutnie nie dochodzi tam do częstszych niż to dopuszczalne pobrań krwi. Jednak z relacji uczniów wynika, że nikt nie kontroluje, czy poprzednio krew oddawali cztery, czy czternaście dni temu. A system ewidencji w niemieckiej firmie polega na tym, że przy pierwszej wizycie dostaje się książeczkę, w której jest miejsce na pięć wpisów. Po piątej wizycie krwiodawca dostaje kolejną.


http://wiadomosci.gazeta....08,5206652.html

goga - 2009-12-28, 22:08

To smutne, że ci młodzi ludzie ze Zgorzelca nie zdają sobie sprawy jaką krzywdę sobie wyrządzają oddając krew zbyt często. Przykre, że nie robią tego honorowo-tylko za kasę :!:
Szkoda, że nikt nie może ukrócić tego procederu :!:

ilchi - 2009-12-28, 22:13

Ukrócić mogą tylko kraje - do których jeżdżą oddawać krew - wprowadzając zakaz kupowania krwi od cudzoziemców.
A problem dotyczy nie tylko Zgorzelca :-(

Aniula - 2009-12-28, 22:25

ilchi napisał/a:
Ukrócić mogą tylko kraje - do których jeżdżą oddawać krew - wprowadzając zakaz kupowania krwi od cudzoziemców.
A problem dotyczy nie tylko Zgorzelca :-(


W pełni zgadzam się z Tobą Zygmusiu.
Niestety taka jest prawda i przykra rzeczywistość, a wszystko w pogoni za kasą...nic się nie liczy zdrowie, prawdziwa pomoc, tylko kasa - a niestety oni sobie szkodzą i myślę, że biorcom również. :cry:

zonk - 2009-12-28, 23:44

a w ogóle jakie chamstwo - handel krwią...
mówiąc o krwiodawstwie ma się na myśli honorowy dobry uczynek w celu ratowania życia a nie sprzedawanie się by mieć na imprezę jak wyżej pisano... jestem tym zniesmaczona tym bardziej że Ci ludzie sobie robią krzywdę i pojęcia nie mają o krwiodawstwie, tylko liczą się pieniądze pieniądze pieniądze.....

ilchi - 2009-12-29, 11:04

Soniu ale oni sami sobie szkodzą ja nawet gdybym był w bardzo trudnej sytuacji (odpukać) to krwi nie sprzedał bym ni innej części siebie.
Jestem przecież honorowym dawcą.
Znam kilku ludzi którzy oddają krew honorowo w Polsce i jeździli do Niemiec sprzedawać swoją krew.
I jak ich teraz nazywać :?:

goga - 2009-12-29, 16:43

ilchi napisał/a:
Znam kilku ludzi którzy oddają krew honorowo w Polsce i jeździli do Niemiec sprzedawać swoją krew.
I jak ich teraz nazywać :?:

Honorowi Sprzedawcy :?: :!:
Ludzie za kasę potrafią zrobić wiele-znane są przypadki ogłoszeń o sprzedaży swoich organów,np. nerki....cóż ja tego nigdy nie zrozumiem :shock:

ilchi - 2009-12-29, 16:46

Zdaję sobie sprawę że w akcie desperacji człowiek może zrobić wszystko dlatego jednoznacznie nie potępiam takich czynów, póki nie wiem dokładnie dlaczego :?:
Aniula - 2009-12-30, 00:16

Zwykle człowiek nigdy do końca nie jest pewien tego na co go stać i sam nie wie jak zachowa się w każdej sytuacji, dopóki się w niej nie znajdzie. Możemy gdybać, mówić "nigdy", ale życie czasem nas samych może zaskoczyć i postawić w podbramkowej sytuacji.

Jednakże jestem przeciwna jeśli chodzi o handel krwią, szpikiem, organami... .
Takiego dawcy - sprzedawcy nie nazwę "Honorowy" bo "Honorowy" to zbyt godne miano, którego nie każdy jest godny.

zonk - 2009-12-30, 14:39

Aniula napisał/a:
"Honorowy" to zbyt godne miano, którego nie każdy jest godny.

tu się zgadzam i to mi się bardzo podoba, takie właśnie hasła trza by nagłaśniać i rozprzestrzeniać.

Aniula napisał/a:
Zwykle człowiek nigdy do końca nie jest pewien tego na co go stać i sam nie wie jak zachowa się w każdej sytuacji, dopóki się w niej nie znajdzie. Możemy gdybać, mówić "nigdy", ale życie czasem nas samych może zaskoczyć i postawić w podbramkowej sytuacji.


Aniu ale mówimy tu o sprzedawaniu krwi za pieniądze a pieniądze te przeznaczone na przyjemności jak wyżej cytowano wypowiedzi młodych ludzi.
Masz prawo wyboru - za potrzebą chleba pójdziesz pod latarnię (na łatwiznę za większą kasę) czy poszukasz pracy gdzie robisz robisz i tak mniej zarobisz ale... w imię godności... wiem co wybierasz.
wtedy ten chleb inaczej smakuje...

Aniula - 2009-12-30, 14:49

zonk napisał/a:
Aniu ale mówimy tu o sprzedawaniu krwi za pieniądze a pieniądze te przeznaczone na przyjemności jak wyżej cytowano wypowiedzi młodych ludzi.



Wiem Soniu, wiem i też mam to samo zdanie, jednak chyba się nie zrozumiałyśmy - miałam na myśli to co wcześniej napisał nasz Zygmunt cyt: "Zdaję sobie sprawę że w akcie desperacji człowiek może zrobić wszystko dlatego jednoznacznie nie potępiam takich czynów, póki nie wiem dokładnie dlaczego :? :" - do tego się odniosłam i tu mam podobne zdanie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group